Restrukturyzacja firmy to nie „jeden wniosek do sądu”, tylko proces, w którym swoje role mają zarząd (lub właściciel), licencjonowany doradca restrukturyzacyjny, sąd oraz wierzyciele. Jeśli chcesz zrozumieć, kto przeprowadza restrukturyzację w praktyce i kto podejmuje realne decyzje w poszczególnych trybach, ten poradnik rozkłada temat na czynniki pierwsze. Dla szybkiego kontekstu zobacz też, czym jest restrukturyzacja firmy i jakie narzędzia ochronne może dać przedsiębiorcy.
Kto przeprowadza restrukturyzację? Krótka odpowiedź
Najczęściej „prowadzącym” jest duet: zarząd + doradca restrukturyzacyjny. Zarząd zna firmę, podejmuje decyzje biznesowe i wdraża plan. Doradca restrukturyzacyjny przekłada to na procedurę prawną (układ, dokumenty, terminy, komunikacja z wierzycielami) i – zależnie od trybu – pełni funkcję nadzorczą albo zarządczą.
Jednocześnie restrukturyzacja nie dzieje się „obok” sądu i wierzycieli:
- Sąd restrukturyzacyjny daje ramy ochrony (np. rozstrzyga spory, zatwierdza kluczowe decyzje, nadzoruje tok postępowania).
- Wierzyciele decydują, czy przyjmą układ (głosowanie), a w praktyce często negocjują warunki w zamian za dalszą współpracę.
Mapa odpowiedzialności: kto za co odpowiada w restrukturyzacji
W restrukturyzacji łatwo pomylić „kto robi” z „kto odpowiada”. Poniżej masz praktyczną mapę ról, którą stosuje się w dobrze prowadzonych projektach (żeby uniknąć chaosu i przepychanek o decyzje).
| Obszar | Kto prowadzi (na co dzień) | Kto podejmuje decyzje | Kto weryfikuje/ustawia ramy |
|---|---|---|---|
| Plan naprawczy (biznes) | Zarząd + CFO/księgowość + operacje | Zarząd / właściciel | Doradca (spójność z układem), czasem bank/dostawcy (wymogi) |
| Układ (prawo + procedura) | Doradca restrukturyzacyjny | Wierzyciele (głosowanie), sąd (zatwierdzenie) | Doradca + sąd |
| Dane i dokumenty (wierzyciele, umowy, zabezpieczenia) | Firma (księgowość, dział prawny/operacje) | Zarząd (odpowiada za kompletność) | Doradca (sprawdza ryzyka i braki) |
| Komunikacja z kluczowymi wierzycielami | Zarząd + doradca | Zarząd (ustępstwa handlowe), wierzyciele (warunki) | Doradca (bezpieczeństwo prawne) |
| Bieżące płatności po „starcie” restrukturyzacji | Firma (operacje/księgowość) | Zarząd / zarządca (w sanacji) | Doradca/nadzorca (kontrola zgodności) |
Zasada z praktyki: układ da się „napisać”, ale jego wykonanie jest testem zarządu. Dlatego do restrukturyzacji nie wchodzi się bez osoby, która dowozi liczby (CFO/księgowość) i osoby, która dowozi operacje (sprzedaż/produkcja/logistyka).
Co znaczy „przeprowadzić restrukturyzację firmy” (bez żargonu)
W polskich realiach restrukturyzacja (w rozumieniu Prawa restrukturyzacyjnego – ustawy z 15 maja 2015 r.) to zwykle dwa równoległe tory:
- Tor prawny (układ): ustalenie z wierzycielami nowych zasad spłaty (raty, odroczenia, redukcje, konwersja długu na udziały, zabezpieczenia).
- Tor biznesowy (naprawa): działania, które sprawiają, że te nowe zasady są wykonalne (marża, koszty stałe, portfel klientów, logistyka, polityka należności, finansowanie).
W praktyce nie wygrywa ten, kto ma „najładniejszy wniosek”, tylko ten, kto potrafi odpowiedzieć na pytanie wierzycieli: „z czego i w jakim czasie realnie nas spłacicie?”
Wniosek z badań i praktyki „turnaround”: im szybciej firma uruchamia narzędzia naprawcze, tym więcej wartości da się ocalić (klienci, kontrakty, marka, miejsca pracy). Z tego powodu unijna dyrektywa 2019/1023 („druga szansa”) promuje wczesną, prewencyjną restrukturyzację – zanim dojdzie do nieodwracalnej utraty płynności.
Kiedy warto rozpocząć restrukturyzację firmy (i kiedy jest już „za późno”)
Największy błąd przedsiębiorców to mylenie restrukturyzacji z „ratowaniem po pożarze”. W prawie i w finansach istnieje ważne rozróżnienie:
- zagrożenie niewypłacalnością – firma jeszcze działa, ale dane pokazują, że wkrótce może nie być w stanie regulować zobowiązań,
- niewypłacalność – firma utraciła zdolność do wykonywania wymagalnych zobowiązań pieniężnych (typowo widać to po narastających opóźnieniach płatniczych i „gaszeniu” jednych zaległości kolejnymi).
W literaturze finansowej te „wczesne sygnały” są opisywane od dekad. Klasyczne badania Williama Beaver’a (1966) i Edwarda Altmana (1968) nad prognozowaniem bankructw pokazały, że wskaźniki oparte o płynność, kapitał obrotowy i zadłużenie są jednymi z najsilniejszych predyktorów problemów. W restrukturyzacji przekłada się to na prosty wniosek: zanim rozmawiasz o układzie, musisz umieć policzyć i zatrzymać odpływ gotówki.
8 sygnałów, że restrukturyzację trzeba uruchamiać „na już”
To nie są „motywacyjne” hasła, tylko wzorce, które w praktyce kończą się zajęciami, wypowiedzeniami umów i utratą finansowania:
- Stały deficyt gotówki mimo zysku na papierze (zysk ≠ cash flow).
- Rosnące DSO (klienci płacą coraz później), a firma „kredytuje sprzedaż”.
- Nie da się zapłacić ZUS/US w terminie bez przesuwania innych płatności.
- Przestają działać limity: bank obniża lub blokuje finansowanie, factoring „twardnieje”.
- Dostawcy przechodzą na przedpłaty lub wstrzymują dostawy.
- Wynagrodzenia i czynsze są ryzykiem – zaczynasz negocjować „przesunięcia”.
- Jeden duży wierzyciel (leasing/bank/kluczowy dostawca) może „położyć” firmę jednym ruchem.
- Nie masz wiarygodnej prognozy 8–13 tygodni cash flow – a to podstawowy język rozmowy z wierzycielami.
Ekspercka praktyka: w projektach restrukturyzacyjnych standardem jest tzw. 13‑tygodniowy cash flow (rolling), bo pokazuje, czy firma przetrwa najbliższe tygodnie (płace, podatki, dostawy), zanim zacznie realizować układ. Bez tego układ bywa „opowieścią”, a nie planem.
Doradca restrukturyzacyjny: kto to jest i dlaczego ma tak duże znaczenie
Doradca restrukturyzacyjny to licencjonowany profesjonalista (kwalifikacja państwowa), który może pełnić funkcje w postępowaniach restrukturyzacyjnych i upadłościowych. To ważne rozróżnienie:
- w restrukturyzacji doradca może działać jako nadzorca układu, nadzorca sądowy albo zarządca,
- w upadłości ta sama grupa zawodowa pełni funkcję syndyka.
Różnica jest fundamentalna: w restrukturyzacji celem jest uratowanie przedsiębiorstwa i uzgodnienie układu, a w upadłości (co do zasady) likwidacja majątku i podział środków.
Jak sprawdzić doradcę restrukturyzacyjnego (w 5 minut)
Jeśli ktoś oferuje „restrukturyzację firmy”, a nie jest doradcą restrukturyzacyjnym, może być świetnym prawnikiem lub księgowym, ale nie może pełnić funkcji nadzorcy/zarządcy w postępowaniach. Dlatego w praktyce zawsze robię szybki „due diligence” osoby lub kancelarii:
- Sprawdź, czy jest na publicznej liście doradców restrukturyzacyjnych (Ministerstwo Sprawiedliwości) – imię, nazwisko, numer licencji.
- Poproś o numer licencji i polisę OC (to standard w pracy z profesjonalistą).
- Zapytaj o doświadczenie w sprawach podobnych branżowo (handel vs produkcja vs usługi – to inne ryzyka i inne „wąskie gardła”).
- Ustal, kto robi finanse i prognozy (najczęściej przesądza to o powodzeniu rozmów z bankami i dostawcami).
- Ustal tryb komunikacji: kto jest Twoim opiekunem, kto negocjuje, jak często są statusy i jakie są „kamienie milowe”.
To nie jest formalizm: restrukturyzacja to praca na zaufaniu. Wierzyciele szybciej traktują poważnie propozycję, gdy widzą, że prowadzi ją licencjonowany doradca, a liczby są policzone w standardzie, który rozumie rynek.
Co doradca restrukturyzacyjny robi na starcie (pierwsze 10–14 dni)
W dobrze prowadzonych procesach początek wygląda podobnie, niezależnie od trybu:
- porządkuje spis wierzycieli i zabezpieczeń (tu najczęściej są błędy, które potem „wybuchają”),
- buduje 13‑tygodniowy cash flow i „mapę płatności krytycznych” (płace, podatki, dostawy),
- ustala scenariusze układu (warianty dla różnych grup wierzycieli),
- przygotowuje strategię rozmów z 3–5 kluczowymi wierzycielami (bank/leasing/dostawca/wynajmujący),
- wskazuje ryzyka formalne: czynności przekraczające zwykły zarząd, sporne wierzytelności, umowy, które mogą zostać wypowiedziane.
Nadzorca układu, nadzorca sądowy, zarządca – kto ma ster w ręku?
To, kto „prowadzi” restrukturyzację na co dzień, zależy od wybranego trybu postępowania. Poniższa tabela porządkuje role w praktyce.
| Tryb postępowania | Kto zarządza firmą na co dzień? | Rola doradcy restrukturyzacyjnego | Co to oznacza dla przedsiębiorcy |
|---|---|---|---|
| Postępowanie o zatwierdzenie układu (PZU) | Zwykle zarząd / właściciel (zarząd własny) | Nadzorca układu: weryfikuje spis wierzytelności, pomaga z propozycjami układowymi, organizuje głosowanie | Najwięcej elastyczności i szybkości, ale też największa odpowiedzialność za dowiezienie liczb |
| Przyspieszone postępowanie układowe | Zwykle zarząd / właściciel pod nadzorem | Nadzorca sądowy: kontrola czynności, raportowanie do sądu, ochrona interesów wierzycieli | Więcej formalności i nadzoru, ale silniejsze „ramy” i większe poczucie bezpieczeństwa po stronie wierzycieli |
| Postępowanie układowe | Zwykle zarząd / właściciel pod nadzorem | Nadzorca sądowy (analogicznie) | Przydatne, gdy sprawa jest bardziej złożona (np. spory co do wierzytelności) |
| Postępowanie sanacyjne | Najczęściej zarządca (zarząd własny jest ograniczony lub wyłączony) | Zarządca: prowadzi przedsiębiorstwo i działania sanacyjne, ma realny wpływ na operacje | Najmocniejsze narzędzia naprawcze, ale największa ingerencja w bieżące zarządzanie |
Warto pamiętać: nawet w trybach „z zarządem własnym” są czynności wymagające zgód (np. przekraczające zwykły zarząd). Dobry doradca od razu wskazuje, gdzie są „miny” formalne, które mogą wykoleić postępowanie.
Kto prowadzi restrukturyzację w PZU (postępowaniu o zatwierdzenie układu)
W PZU przedsiębiorca najczęściej zachowuje zarząd własny, więc „ster” w firmie nadal jest po stronie zarządu/właściciela. Ale nie oznacza to, że to tryb „bez formalności”.
W praktyce wygląda to tak:
- firma dowozi dane i plan naprawczy (bo to Ty musisz potem płacić raty układowe),
- doradca jako nadzorca układu porządkuje wierzytelności, buduje propozycje układowe i organizuje głosowanie,
- wierzyciele oceniają, czy plan jest wykonalny i głosują,
- sąd weryfikuje zgodność z prawem i zatwierdza układ.
To tryb, który działa najlepiej, gdy firma ma jeszcze „oddech operacyjny” (sprzedaż działa, ludzie pracują, klienci nie uciekli), a problemem jest czas i płynność.
Kto prowadzi restrukturyzację w sanacji (i dlaczego to inna liga)
Sanacja jest wybierana, gdy potrzebujesz najszerszego zestawu narzędzi naprawczych, a sytuacja wymaga szybkich, często niepopularnych decyzji (umowy, koszty stałe, struktura zatrudnienia). Ceną jest to, że realny wpływ na bieżące decyzje ma zarządca.
Z perspektywy firmy najważniejsze jest zrozumienie roli:
- zarządca prowadzi przedsiębiorstwo w ramach postępowania i odpowiada za „projekt ratunkowy”,
- zarząd/właściciel musi współpracować i dostarczać wiedzę operacyjną (bez tego sanacja często traci tempo),
- wierzyciele nadal oceniają plan i głosują nad układem, a sąd nadzoruje legalność.
W dobrze prowadzonej sanacji zarządca nie jest „wrogiem firmy”, tylko operacyjnym menedżerem kryzysowym z mandatem prawnym. W źle prowadzonej – bywa hamulcem, bo brak danych i zaufania paraliżuje decyzje.
Kto podejmuje decyzję o restrukturyzacji w różnych formach działalności (JDG, sp. z o.o., spółki)
To ważne pytanie SEO i praktyczne: inna jest odpowiedzialność i „układ sił” w JDG, a inna w spółce kapitałowej. W skrócie:
| Forma działalności | Kto inicjuje i podpisuje działania w restrukturyzacji | Co jest największym ryzykiem w praktyce |
|---|---|---|
| JDG | przedsiębiorca (właściciel) | mieszanie finansów firmowych i prywatnych, poręczenia, brak danych „menedżerskich” |
| Sp. z o.o. | zarząd (często po konsultacji ze wspólnikami/radą nadzorczą) | czas reakcji; ryzyko odpowiedzialności za zaniechanie i „dowożenie” dokumentów |
| Spółki osobowe | wspólnicy uprawnieni do reprezentacji (zależnie od umowy spółki) | odpowiedzialność osobista wspólników i konflikty decyzyjne |
| S.A. / większe struktury | zarząd + nadzór korporacyjny (rada, komitety) | tempo (dużo interesariuszy) i wymogi raportowe wierzycieli (banki, obligacje) |
Uwaga praktyczna: niezależnie od formy prawnej restrukturyzacja „siada” najczęściej nie na prawie, tylko na danych. Jeśli nie masz aktualnych list zobowiązań, umów i zabezpieczeń – najpierw budujesz data room, dopiero potem dyskutujesz o układzie.
Jak dobrać tryb restrukturyzacji: kto decyduje i na podstawie czego
Wybór trybu (PZU, przyspieszone układowe, układowe, sanacja) to decyzja strategiczna. Formalnie inicjuje ją dłużnik, ale w praktyce jest to decyzja zarządu podparta rekomendacją doradcy – bo to doradca zna konsekwencje prawne, a zarząd zna realia biznesu.
Najczęstszy „algorytm” doboru wygląda tak:
| Pytanie diagnostyczne | Jeśli odpowiedź brzmi „tak” | Co to sugeruje |
|---|---|---|
| Czy firma ma jeszcze sterowność operacyjną i płaci bieżące zobowiązania? | masz sprzedaż, ludzi i kontrolę cash flow | częściej wystarczy PZU/układ (zarząd własny) |
| Czy istnieją duże spory o wierzytelności lub skomplikowana struktura długu? | jest dużo „znaków zapytania” | postępowania sądowe częściej dają lepsze ramy |
| Czy potrzebujesz głębokich działań naprawczych na umowach i kosztach stałych? | umowy blokują ruchy, koszty są „zabetonowane” | sanacja bywa uzasadniona |
| Czy jeden wierzyciel może uruchomić egzekucję, która zabije firmę? | ryzyko natychmiastowej eskalacji | wybierasz tryb, który daje czas na negocjacje |
To nie jest „quiz w internecie”. Dobór trybu bez policzenia cash flow i bez mapy wierzycieli jest jak wybór terapii bez diagnozy.
Rola zarządu / właściciela: restrukturyzacji nie da się „zlecić i zapomnieć”
Jeżeli miałbym wskazać jedną przyczynę, dla której restrukturyzacje nie dowożą wyników, byłoby to oczekiwanie, że „doradca załatwi”. Doradca nie zastąpi zarządu w trzech obszarach:
- Decyzje operacyjne: zmiana cenników, marż, zakresu usług, cięcie kosztów stałych, decyzje HR.
- Dane i transparentność: rzetelne zestawienia zobowiązań, należności, umów, zabezpieczeń, sporów; bez tego nie da się obronić propozycji układowych.
- Egzekucja planu: restrukturyzacja to wiele tygodni komunikacji i negocjacji – i to firma ma je dowieźć w czasie.
W praktyce najbardziej skuteczne są zespoły, gdzie zarząd wyznacza jedną osobę „po stronie firmy” (często CFO/księgowa + operacje), a doradca prowadzi proces i pilnuje ryzyk prawnych.
Odpowiedzialność zarządu: restrukturyzacja nie zwalnia z obowiązków
To temat, o którym rzadko mówi się wprost, a który w praktyce determinuje tempo działań. Gdy firma staje się niewypłacalna, zarząd (w spółkach) ma określone obowiązki wynikające z prawa upadłościowego – w tym termin na reakcję. Zbyt późne działania mogą oznaczać:
- narastające odsetki i koszty egzekucyjne,
- utratę zaufania wierzycieli (a bez zaufania układ jest martwy),
- ryzyka odpowiedzialności po stronie członków zarządu (np. w sp. z o.o. często dyskutuje się art. 299 KSH w kontekście zaniechań).
Dlatego profesjonalne restrukturyzacje zaczynają się od ustalenia faktów: czy jesteśmy na etapie zagrożenia niewypłacalnością, czy już niewypłacalności oraz ile czasu zostało na bezpieczne wdrożenie trybu, który daje ochronę i przestrzeń na negocjacje.
Bieżące zobowiązania po starcie restrukturyzacji: kto pilnuje „płacenia tu i teraz”
To jedna z najbardziej praktycznych różnic między „teorią” a prawdziwą restrukturyzacją. Wierzyciele mogą zgodzić się na układ, ale tylko wtedy, gdy widzą, że firma:
- reguluje bieżące zobowiązania (wynagrodzenia, czynsze, nowe dostawy),
- nie generuje nowych zaległości „w trakcie”,
- ma kontrolę nad tygodniowym cash flow.
W trybach z zarządem własnym odpowiada za to zarząd i księgowość (często pod nadzorem doradcy). W sanacji – zarządca. Niezależnie od trybu, brak dyscypliny w bieżących płatnościach jest najprostszą drogą do utraty wiarygodności i eskalacji konfliktów.
Sąd restrukturyzacyjny: co kontroluje, a czego nie zrobi za Ciebie
Sąd nie jest „managerem projektu”. Jego rola to:
- nadzór nad legalnością (czy procedura jest zgodna z ustawą),
- ochrona interesów wierzycieli i bezpieczeństwa obrotu,
- rozstrzyganie sporów (np. co do wierzytelności, sprzeciwów, głosowania),
- zatwierdzanie kluczowych etapów, w tym finalnie zatwierdzenie układu (gdy spełnia przesłanki).
W praktyce to oznacza, że sąd daje narzędzia, ale nie „naprawia biznesu”. Jeśli model biznesowy nadal spala gotówkę, formalny układ tylko odsunie problem w czasie.
Wierzyciele: kto naprawdę decyduje, czy układ przejdzie
Restrukturyzacja jest rozmową z wierzycielami prowadzoną językiem liczb i bezpieczeństwa. Wierzyciel (bank, leasing, dostawca, urząd) zwykle nie pyta, czy „ktoś będzie się starał”, tylko:
- jaki jest realny poziom spłaty i termin,
- jakie są zabezpieczenia i co dostanie, jeśli układ się nie powiedzie,
- czy firma ma szansę generować cash flow po wdrożeniu zmian.
Dlatego w praktyce w negocjacjach często uczestniczą:
- doradca restrukturyzacyjny (procedura, argumentacja prawna, struktura układu),
- zarząd / właściciel (decyzje handlowe i operacyjne),
- księgowość / CFO (dane, prognozy),
- czasem doradca podatkowy lub biegły (gdy temat jest złożony).
Jak myślą wierzyciele: bank vs dostawca vs ZUS/US (i kto z nimi rozmawia)
Wierzyciele nie są jedną grupą. Każdy patrzy przez własny filtr ryzyka, dlatego w dobrze prowadzonym procesie dzieli się komunikację na „ścieżki” i dopasowuje argumenty.
| Typ wierzyciela | Najczęstsze pytania i obawy | Co przygotować (praktycznie) | Kto zwykle prowadzi rozmowę |
|---|---|---|---|
| Bank / faktoring | czy firma generuje cash flow, co z zabezpieczeniami, czy są naruszone covenants | 13‑tygodniowy cash flow, zestawienie zabezpieczeń, plan naprawczy z KPI | CFO + zarząd + doradca |
| Leasing | czy przedmiot leasingu dalej pracuje i zarabia, czy raty bieżące są do utrzymania | lista umów leasingu, rentowność aktywów, scenariusz spłat | zarząd + doradca |
| Dostawcy | czy będzie ciągłość zamówień, jakie będą warunki płatności „od jutra” | plan zakupów, warunki handlowe (zaliczki, limity), harmonogram spłat zaległości | zarząd (zakupy/sprzedaż) + doradca |
| Wynajmujący | czy czynsz będzie płacony, co z umowami długoterminowymi | plan dla lokalizacji/biura, decyzje o redukcji powierzchni | zarząd + doradca |
| ZUS/US | czy bieżące zobowiązania będą płacone terminowo, czy propozycje są realne | porządek w deklaracjach, kalendarz płatności, realistyczny układ | księgowość/CFO + doradca |
Praktyczny wniosek: jeśli zarząd idzie do banku „z prośbą o cierpliwość”, a nie z prognozą cash flow i planem, rozmowa zwykle kończy się ograniczeniem finansowania. Z kolei dostawca częściej akceptuje układ, gdy widzi, że firma ma plan na bieżące zamówienia i nie przerzuca całego ryzyka na niego.
Kto przygotowuje dokumenty? Podział pracy (dla oszczędności czasu i nerwów)
Poniżej masz praktyczny podział, który działa w większości projektów restrukturyzacyjnych.
| Element | Najczęściej odpowiada | Co musi dostarczyć druga strona |
|---|---|---|
| Spis wierzycieli i wierzytelności | Firma + księgowość | Doradca daje format, weryfikuje i „czyści” błędy (duplikaty, sporne kwoty, zabezpieczenia) |
| Propozycje układowe | Doradca + zarząd | Zarząd decyduje o realnych widełkach (raty/umorzenia), doradca układa to w bezpieczną konstrukcję |
| Plan restrukturyzacyjny (naprawczy) | Zarząd/CFO + doradca | Firma dostarcza liczby i działania; doradca porządkuje ryzyka i uzasadnia wykonalność |
| Komunikacja i negocjacje z kluczowymi wierzycielami | Zarząd + doradca | Dane (cash flow), argumenty biznesowe, propozycje zabezpieczeń |
| Dokumenty do sądu / głosowanie | Doradca | Firma podpisuje i dostarcza załączniki, pełnomocnictwa, umowy, zestawienia |
Praktyczna rada: zanim zaczniesz formalny tryb, przygotuj „pakiet wierzyciela” (jedna paczka PDF): aktualne zobowiązania, plan działania, prognoza przepływów i propozycja spłaty. To skraca rozmowy z bankami i dostawcami o tygodnie.
Co powinno znaleźć się w „pakiecie wierzyciela” (minimum, które wygląda profesjonalnie)
Jeśli chcesz, żeby z artykułu było widać praktykę: wierzyciel nie ma czasu „dociekać”, czego nie dopisałeś. Dobrze złożony pakiet zwykle zawiera:
- spis wierzycieli z podziałem na grupy (banki, leasing, dostawcy, publicznoprawne) + kwoty + terminy,
- aging należności (0–30/31–60/61–90/90+) i politykę windykacji (co robisz jutro),
- 13‑tygodniowy cash flow (rolling) + założenia do prognozy,
- listę zabezpieczeń i aktywów (co jest obciążone, co można sprzedać),
- propozycje układowe w 2–3 wariantach (żeby rozmawiać, a nie „stawiać ultimatum”),
- plan operacyjny (co tniesz/zmieniasz, jaki jest efekt na marży i kosztach stałych),
- informację o sporach i ryzykach (pozwy, reklamacje, kary umowne) – lepiej powiedzieć to samemu niż dać się zaskoczyć.
Najczęstsze błędy w dokumentach, które wykolejają restrukturyzację
To są drobiazgi, które w praktyce kosztują miesiące:
- spis wierzytelności bez rozróżnienia, co jest zabezpieczone, a co nie (bank/leasing od razu to weryfikuje),
- brak aktualizacji: dane „na koniec kwartału”, a nie na dziś (w kryzysie to różnica życia i śmierci),
- niedoszacowane koszty stałe w prognozie (wierzyciele szybko widzą „życzeniowe” liczby),
- pominięcie kluczowych umów (najmu, leasingu, długoterminowych kontraktów) – a potem wychodzi, że plan nie jest wykonalny.
Restrukturyzacja krok po kroku: kto robi co na każdym etapie
Poniżej masz mapę procesu w wersji „dla przedsiębiorcy”. Kolejność bywa różna, ale logika jest stała.
- Diagnoza płynności i długu: zarząd + księgowość (zwykle 7–14 dni intensywnej pracy).
- Wybór trybu postępowania: zarząd z doradcą (PZU/układ/sanacja) – na podstawie skali problemu i ryzyk egzekucyjnych.
- Zebranie dokumentów i spisu wierzytelności: firma, z weryfikacją doradcy.
- Ułożenie propozycji układowych: doradca + zarząd (warianty: ostrożny/realistyczny/ambitny).
- Rozmowy z „kluczowymi” wierzycielami: zarząd + doradca, często jeszcze przed formalnym głosowaniem.
- Start formalny i ochrona: zależnie od trybu – uruchomienie procedury i zabezpieczenie czasu na naprawę.
- Głosowanie nad układem: organizuje doradca (lub w trybach sądowych – w ramach postępowania), wierzyciele głosują w grupach.
- Zatwierdzenie układu i wdrożenie: sąd kończy etap formalny, a firma realizuje układ (raty, działania operacyjne, raportowanie).
Harmonogram „z życia”: kto dostarcza co i kiedy (orientacyjnie)
Każda sprawa jest inna, ale jeśli masz czuć kontrolę nad procesem, potrzebujesz rytmu. Poniżej orientacyjny rozkład prac (najczęściej widać go w dobrze prowadzonych PZU i postępowaniach układowych):
| Etap | Co musi powstać | Kto jest właścicielem | Typowy czas w praktyce* |
|---|---|---|---|
| Diagnoza | lista zobowiązań + lista umów + szybki cash flow | CFO/księgowość + zarząd | 1–2 tygodnie |
| Model 13‑tyg. | prognoza tygodniowa + założenia + plan płatności krytycznych | CFO + doradca | 1 tydzień |
| Propozycje układu | warianty spłaty + podział na grupy wierzycieli | doradca + zarząd | 1–2 tygodnie |
| Rozmowy z TOP wierzycielami | uzgodnienia „ram” (bank/dostawcy/najem) | zarząd + doradca | 1–3 tygodnie |
| Formalizacja i głosowanie | pakiet do głosowania + komunikacja | doradca | 1–3 tygodnie |
| Wdrożenie | raportowanie + kontrola KPI + realizacja planu | zarząd/zarządca | miesiące (w trakcie układu) |
* To widełki z praktyki – mogą się skrócić lub wydłużyć w zależności od liczby wierzycieli, sporów i jakości danych wejściowych.
Przykład z praktyki: „to nie sąd uratował firmę, tylko liczby i komunikacja”
Spółka usługowa (ok. 25 osób) miała rosnące przychody, ale opóźnione wpływy (60–90 dni) i coraz droższe finansowanie krótkoterminowe. Wierzyciele zaczęli blokować limity, pojawiły się pierwsze zajęcia. Firma miała zdrową marżę na kontraktach, ale fatalny cykl należności.
Co zrobili: zarząd z doradcą przygotował krótką propozycję układową (raty + redukcja odsetek), a równolegle wdrożył zmianę polityki płatności (zaliczki, fakturowanie etapami, skrócenie terminów dla nowych klientów) i renegocjacje z dwoma największymi dostawcami.
Efekt: dzięki temu wierzyciele dostali wiarygodną odpowiedź na pytanie „skąd będą pieniądze”. Kluczowe nie było „wygrać w sądzie”, tylko dowieźć zaufanie i wykonalność. Sąd dał ramy, ale ciężar pracy zrobił zespół: zarząd + doradca + księgowość.
Przykład z praktyki #2: kiedy firmę prowadzi zarządca (sanacja)
Firma handlowa z kilkoma lokalizacjami weszła w kryzys po gwałtownym wzroście kosztów stałych (czynsze, energia) i spadku marży. Problemem nie był tylko dług, ale też „zabetonowane” umowy i struktura kosztów, której zarząd nie był w stanie szybko ruszyć bez eskalacji sporów.
Dlaczego wybrano tryb „mocniejszy”: potrzebne były szybkie działania sanacyjne i uporządkowanie relacji z wynajmującymi oraz kluczowymi dostawcami. W tym układzie rolę prowadzącego przejął zarządca – bo to on miał mandat do realizacji zmian w ramach postępowania.
Co przesądziło o powodzeniu: zarząd (właściciel) nie „oddał firmy i zniknął”, tylko dostarczył wiedzę operacyjną (asortyment, rentowność lokalizacji, sezonowość), a zarządca przełożył to na twarde decyzje i plan dla wierzycieli. Bez współpracy po stronie firmy sanacja najczęściej traci tempo.
Restrukturyzacja a upadłość: kiedy pojawia się syndyk (i co to zmienia)
W restrukturyzacji (zwłaszcza w PZU i postępowaniach układowych) firma zwykle walczy o to, by kontynuować działalność. W upadłości priorytet jest inny: zaspokojenie wierzycieli z majątku. To dlatego zmienia się też rola profesjonalisty:
- w restrukturyzacji – nadzorca/zarządca,
- w upadłości – syndyk.
Jeśli chcesz zrozumieć różnicę „na konkretnych rzeczach”, zobacz praktyczny tekst: co może zabrać syndyk.
Wiele osób prowadzących biznes zderza się też z tematem prywatnych zobowiązań (poręczenia, JDG, kredyty na działalność). Gdy problem dotyczy już przede wszystkim budżetu domowego, przydatny będzie także przewodnik: upadłość konsumencka krok po kroku.
Jeżeli chcesz pogłębić temat narzędzi, trybów i typowych błędów, dobrym uzupełnieniem będzie również poradnik o restrukturyzacji.
Jak wybrać doradcę restrukturyzacyjnego (i nie przepalić czasu)
Dobry doradca restrukturyzacyjny to połączenie prawnika-procesualisty i „turnaround managera” rozumiejącego liczby. Z perspektywy przedsiębiorcy liczą się trzy rzeczy: doświadczenie w podobnych sprawach, komunikacja i realność planu.
Krótka checklista przed podpisaniem umowy:
- poproś o scenariusze (PZU vs układ vs sanacja) i uzasadnienie, nie o „jedyną słuszną drogę”,
- ustal, kto po stronie doradcy robi analizę finansową i prognozy (to często decyduje o sukcesie),
- zapytaj, jak będzie wyglądać kontakt z wierzycielami (kto dzwoni, kto negocjuje, kto wysyła propozycje),
- sprawdź, jak doradca radzi sobie z tematami „trudnymi”: sporne wierzytelności, zabezpieczenia, leasingi, ZUS/US,
- ustal rytm raportowania i „kamienie milowe” (bo restrukturyzacja bez harmonogramu zamienia się w chaos).
Tip: jeśli doradca prosi o dane „na jutro”, to zwykle dobry znak – w restrukturyzacji czas jest walutą. Najdroższy błąd to zaczynać rozmowy z wierzycielami bez liczb i bez propozycji, licząc na „litość”.
Najczęściej zadawane pytania (FAQ)
Czy restrukturyzację przeprowadza doradca restrukturyzacyjny, czy firma?
Kto wybiera doradcę restrukturyzacyjnego?
Czy w sanacji zarząd traci kontrolę nad firmą?
Czy można przeprowadzić restrukturyzację bez rozmów z wierzycielami?
Czy restrukturyzacja zatrzymuje egzekucję i zajęcia komornicze?
Kto odpowiada za błędy w spisie wierzycieli i dokumentach?
Czy w restrukturyzacji można „przestać płacić” i poczekać na układ?
Co jest ważniejsze: tryb postępowania czy plan naprawczy?
Podsumowanie
Restrukturyzacja to proces, który w praktyce przeprowadzają ludzie, nie paragrafy: zarząd (decyzje i wykonanie), doradca restrukturyzacyjny (procedura i bezpieczeństwo), wierzyciele (zgoda na układ) i sąd (nadzór nad legalnością). Gdy te elementy są spięte liczbami i jasnym planem, restrukturyzacja przestaje być „ostatnią deską ratunku”, a staje się kontrolowanym projektem wyjścia z kryzysu.